Dzikie Harce

To praktyka ruchowa, w której kluczem jesteś Ty sam i Twoje ciało. Ja buduję i trzymam przestrzeń dla Twojej/naszej ekspresji. Jestem strukturą, dzięki której Ty możesz stać się improwizacją.

fot. Roland Okoń
fot. Roland Okoń

Daję wskazówki – obrazy, które mają być dla Ciebie bodźcem, inspiracją do własnych eksploracji cielesnych. Całość kończy się relaksacją.

W tej przestrzeni wszelakie „dźwięki” są mile widziane – zachęcam też do przyzwolenia na to co pragnie się wydostać. Czasem jest to syczenie, mruczenie, innym razem głośne HA! Podczas utworów masz okazję rozpoznać różne jakości w sobie. Jest miejsce na przyjrzenie się temu, co się wydarza pomiędzy łopatkami, w miednicy, tym co siedzi na barkach, jak i oddanie prowadzenia swoim stopom.

Jest też przestrzeń na eksplorowanie innych zmysłów niż wzrok. Zanurzenie się w dotyku, słuchu, węchu, oraz bycie. Czyste bycie w ciele, bez zbędnej rozkminy.

Tylko oddech i bicie serca.

Udział w warsztatach pomógł mi spotkać się samej ze sobą, dał mi ten czas właśnie dla siebie. 

To bardzo dla mnie cenne w codziennym zabieganiu, wśród innych ludzi i ich oczekiwań. Ponadto, atmosfera na warsztacie (poczucie bezpieczeństwa) dodała mi wiary, że dam radę nie przejmować się tym, że ktoś może mnie oceniać, dzięki czemu mogłam być tam dla siebie i dać sobie radość z ruchu jakiego potrzebowałam. No i wyładować frustrację, strząsnąć zmartwienia i lęki, dzięki czemu czułam się później mocniejsza i radośniejsza. Ogólnie to było dla mnie bardzo duże wyzwanie i cieszę się, że nie uciekłam i dałam radę być tam ze sobą.

Ada

fot. Roland Okoń
fot. Roland Okoń

Połączenie dobrze dobranej muzyki, wizualnej podpowiedzi i dowolnej interpretacji ruchowej, daje mi możliwość skupienia się na sobie. Zastanowienia się czego potrzebuję, jak jestem ważna, co chciałabym dla siebie. To duży relaks ciała i zmysłu, w króciutkim czasie.

Dziękuję.

Bogusia

Dzikie Harce z Dominiką to moment zapomnienia o moich problemach
i trudnościach. Tańczę tak, jak czuję muzykę. 

Asia

fot. Roland Okoń
fot. Roland Okoń

Dzikie harce były niezwykle uwalniające, prowadzone w idealnej atmosferze, z niezwykle holistycznym podejściem do ciała i duszy, w której mogłam się otworzyć i tańczyć tak, jak czuję. Uwolniły mnie, odegnały bóle w ciele tam gdzie coś było zastane. Odzyskałam świadomość ciała – bardziej je czuję, jestem na co dzień bardziej rozluźniona i nauczyłam się rozluźniać – dzięki Tobie tańczę regularnie w domu. To, co było wcześniej spięte zostało poruszone. Zajęcia dały mi naprawdę dużo, bo nigdy nie sądziłam że tak bardzo potrzebowałam tańczyć i że w sumie uwielbiałam to robić, a moje ciało potrzebowało tego ognia spontaniczności jakiego nigdy nie miało. 

Agnieszka

Dzikie harce to przestrzeń puszczania i odpuszczania w kobiecej energii.

Dzikie harce to wewnętrzne dziecko w nas.

Dzikie harce to dla mnie czułe spotkanie z moim ciałem.

Dzikie harce to dla mnie ruch ciała i spokój umysłu. Piękna harmonia ich razem.

Dzikie harce to odcięcie od smutnego świata i wybuch barwnej energii.

Dzikie harce to dla mnie wyzwolenie.

Dzikie harce to wyczekiwane spotkanie ze swoim ciałem, instynktem, korzeniami. Tym co pierwotne i dzikie. Tym co w świecie zagubione i ukryte. To droga do siebie z czułością i tajemniczością.

fot. Roland Okoń