Ballada o Bezpańskiej Suce i Gołębiu
Jeden z projektów, który wymagał ode mnie wyjścia poza moją strefę komfortu. To nie było pisanie z otchłani własnych głębin. Tutaj potrzebowałam zrobić reaserch.
Dostałam propozycje od Dawida Komudy na napisanie tekstu o bezdomności. Ta propozycja była jednocześnie rzuconym mi wyzwaniem. Czy pisząc do tej pory w swoim poetyckim stylu, jestem w stanie stworzyć coś, co będzie miało charakter dokumentalny?
W tamtym okresie życia nie raz słyszałam, że „Pani to trochę taka z mchu i snu”. Dzisiaj już wiem, że ja z krwi i kości, biodrami się modląca i jak trzeba to dziko rycząca.
Autorka tekstu: Dominika Katarzyna Borkowska
Reżyser: Dawid Komuda
Aktorzy: Joanna Wawrzyńska, Piotr Wiśniewski
PRZESTRZEŃ TWÓRCZA: STACJA LIGOTA, KATOWICE
Czymś co mną wstrząsnęło było to, kiedy jeden z bezdomnych powiedział mi, że on nie ma już potrzeby rozmowy. Bo żeby móc rozmawiać, trzeba być widocznym/widzianym. A oni (bezdomni) głównie są, albo mają być, niewidoczni.
Byłam pełna podziwu dla aktorów i reżysera, który ten tekst osadził w realiach dworca. Ten spektakl był grany właśnie na Katowickim dworcu. Przestrzeń Twórcza. Stacja Ligota.
I co?
Stwierdziłam, że nie będę tak pisać z „Głowy” ze swoich wyobrażeń. Tylko pójdę dalej. Tak spędzałam na Plantach godziny, przysiadając się i rozmawiając z bezdomnymi, o ile mi na to pozwolili. Czasem to było siedzenie, podzielenie się posiłkiem i czyste bycie.
Było zimno, a te historie nie rozgrzewały, jednak dawały mi szersze spojrzenie na problem bezdomności. Często ten temat jest przypisywany ludziom z nałogami, uzależnianiami. Ale nie do końca to tak wygląda. Z większości tych osób sączyła się ogromna rana. Nieuleczona trauma.
